Ciąża i Porod

Wiele kobiet w obawie przed porodem „siłami natury” decyduje się na cesarskie cięcie. Wiąże się ono jednak ze znacznie dłuższą rekonwalescencją i ryzykiem powikłań, a w większości przypadków jest też nieco mniej zdrowe dla dziecka niż w pełni naturalne przyjście na świat. Warto więc oswoić ewentualne lęki, zawczasu przygotowując się na to, co czeka przyszłą mamę.

 

Pierwszym sygnałem tego, że „się zaczyna”, są skurcze. Mogą one się pojawić nawet od kilkunastu do kilku godzin przed opuszczeniem brzucha matki przez dziecko, a im bliżej tego momentu, tym są silniejsze i częstsze.

 

– Pod koniec występują blisko co dwie minuty, trwając po 70-90 sekund – informuje pielęgniarka ze Specjalistycznych Gabinetów Lekarskich „Sofimed” w Krakowie. O tym, że pora jechać do szpitala, dają znać już jednak skurcze pojawiające się co dziesięć minut lub rzadziej, a także sączenie się tudzież całkowite odejście wód płodowych.


Dłuższy wstęp

Skurcze występują do chwili, gdy rozwarcie szyjki macicy osiągnie średnicę 10 cm, ale na porodówce kobieta powinna znaleźć się nieco wcześniej, przy rozwarciu na mniej więcej 4 cm. W tej fazie często wykonuje się lewatywę. Zanim noworodek zacznie się wydostawać na zewnątrz, jego mama powinna się poruszać, np. spacerować lub rozciągać się na specjalnej piłce, a także ćwiczyć oddech. Podobnie jak podanie kroplówki z oksytocyną, przyspiesza to oczekiwanie na kluczowy moment porodu i powinno trwać tak długo, jak długo kobieta jest w stanie chodzić. W tym czasie może ona doświadczać bardzo silnych huśtawek nastroju, na co również warto się przygotować, zwłaszcza wespół z partnerem, jeśli ma być obecny.

 

Poród „właściwy”

Gdy szyjka macicy jest już w pełni rozwarta, zwykle w rodzącej uwalniają się nowe pokłady siły, bardzo potrzebne w kolejnej fazie, kiedy dziecko przemieszcza się przez kanał rodny. To wtedy właśnie pojawiają się słynne bóle porodowe, mogące skutkować utratą panowania nad sobą, krzykiem, a nawet… inwektywami rzucanymi pod adresem partnera i lekarzy. Nie należy na to zważać, ale raczej przypominać kobiecie o regularnym oddechu i pomóc jej lekko skłonić się do przodu, podciągając za barki, co ułatwi parcie wskutek napinania mięśni brzucha. Ten etap porodu może trwać od zaledwie kilku minut do aż dwóch godzin i wymagać wykonania nacięcia krocza (epistomia), kończy się zaś wydostaniem dziecka na świat.

 

Faza łożyskowa i obserwacja

Potem następuje faza, w której w ślad za noworodkiem na zewnątrz wydostają się łożysko i błony płodowe. Mogą temu towarzyszyć lekkie skurcze, ale sam proces jest bezbolesny. Gdy tylko maluch poddany zostanie wstępnej ocenie stanu zdrowia, może się przytulić do mamy. Oboje zostają na oddziale porodowym jeszcze przez parę godzin na obserwacji, czy nie dzieje się nic niedobrego. W tym czasie wykonuje się zszycie rozciętego lub rozerwanego krocza, a także ewentualne wyłyżeczkowanie macicy (w przypadku gdyby zostały w niej fragmenty łożyska).

 

 

 

 

.

Ciąża i Poród

Wytyczne w walce z infekcją intymną

Środowisko pochwy charakteryzuje się specyficzną dla niej mikroflorą bakteryjną. U Polek składają się na nią głównie pałeczki kwasu mlekowego Lactobacillus, ...

Jak leczyć depresję poporodową

Depresja poporodowa może dotyczyć każdej z nas i jeśli którąś kobietę to spotka to nie powinna się tego wstydzić, ani ...

Co zabrać ze sobą do szpitala?

Czas płynie nieubłaganie i ciąża powoli, acz konsekwentnie zmierza w kierunku rozwiązania. Brzuch zaczyna już krępować Twoje ruchy, masz problemy ...

Wahania nastroju i burza hormonalna u kobiet w ciąży

Ciąża to taki czas w życiu każdej kobiety kiedy wszystko się diametralnie zmienia, zarówno jej ciało jak i psychika. Wariuje ...



.